Zapisz się, jeśli
chcesz mieć
najnowsze wieści dotyczące Polconu 2009
Program »
Goście Polconu 2009
Zapraszamy do zapoznania się z sylwetkami gości Polconu 2009
GOŚCIE HONOROWI
(...zatwierdzeni przez Forum Fandomu podczas Polconu w Zielonej Górze)

Jacek Dukaj
...bogactwem ciekawych i oryginalnych pomysłów. Potwierdził to zbiór opowiadań „W kraju niewiernych” (2000) i kolejna powieść „Czarne oceany” (2001). Przejście Dukaja pod skrzydła Wydawnictwa Literackiego (2002) zbiegło się w czasie z krystalizacją rozległej tematyki jego utworów wokół kilku zagadnień. Pytania o istotę i porządek świata, oscylujące pomiędzy fizyką i filozofią. Wizje świata przeobrażonego na modłę którejś z koncepcji filozoficznych.
Wszystkie te tematy rozwinął Dukaj w „Innych pieśniach” (2003), najbardziej uznanej jak dotąd powieści, którą pokazał, że konwencja fantastyczna pozwala mu zajmować się poważnymi pytaniami bez uszczerbku dla wciągającej fabuły i oszałamiających wizji obcego świata.
Kolejna powieść Dukaja „Perfekcyjna Niedoskonałość” (2004) została przyjęta mniej entuzjastycznie (patrz Opinie). Przez następne trzy lata czekaliśmy na „Lód”, który pod klawiaturą pisarza rozrósł się z opowiadania do sagi o blisko 1700 znormalizowanych stronach. Warto było, gdyż już pierwsza recenzja głosi, że „Lód” jest najlepszą powieścią Jacka Dukaja.
Pisarz porównywany jest czasami do Stanisława Lema i nazywany jego następcą, co sprowokowało Łukasza Orbitowskiego do następującego komentarza: „Złoszczę się trochę, gdy jednego wybitnego pisarza przyrównuje się do drugiego tylko dlatego, że obaj piszą fantastykę. Język, fabuły, tematyka czy też nastrój książek tych dwóch ludzi jest zasadniczo odmienny. Nie znajduję punktów wspólnych pomiędzy Jackiem Dukajem a Lemem, chyba że Lem funkcjonuje jako znak jakości.”
Łukasz Bujak - Stronice Dukaja
Wszystkie te tematy rozwinął Dukaj w „Innych pieśniach” (2003), najbardziej uznanej jak dotąd powieści, którą pokazał, że konwencja fantastyczna pozwala mu zajmować się poważnymi pytaniami bez uszczerbku dla wciągającej fabuły i oszałamiających wizji obcego świata.
Kolejna powieść Dukaja „Perfekcyjna Niedoskonałość” (2004) została przyjęta mniej entuzjastycznie (patrz Opinie). Przez następne trzy lata czekaliśmy na „Lód”, który pod klawiaturą pisarza rozrósł się z opowiadania do sagi o blisko 1700 znormalizowanych stronach. Warto było, gdyż już pierwsza recenzja głosi, że „Lód” jest najlepszą powieścią Jacka Dukaja.
Pisarz porównywany jest czasami do Stanisława Lema i nazywany jego następcą, co sprowokowało Łukasza Orbitowskiego do następującego komentarza: „Złoszczę się trochę, gdy jednego wybitnego pisarza przyrównuje się do drugiego tylko dlatego, że obaj piszą fantastykę. Język, fabuły, tematyka czy też nastrój książek tych dwóch ludzi jest zasadniczo odmienny. Nie znajduję punktów wspólnych pomiędzy Jackiem Dukajem a Lemem, chyba że Lem funkcjonuje jako znak jakości.”
Łukasz Bujak - Stronice Dukaja

EGMONT - Tomasz Kołodziejczak
Debiutował w 1985 roku opowiadaniem „Kukiełki” („Przegląd Techniczny”). Wydał powieści: „Wybierz swoją śmierć”, „Krew i Kamień”, „Kolory sztandarów”, „Schwytany w światła”, tomy opowiadań „Wrócę do ciebie, kacie”, „Przygody rycerza Darlana”, grę „Rzeźbiarze Pierścieni”.
Sześciokrotnie nominowany do nagrody imienia Janusza Zajdla, otrzymał ją w roku 1996 za powieść „Kolory sztandarów”.
Ostatnio czytelnicy zauważyli jego opowiadanie „Piękna i graf” (nominacja do nagrody Zajdla za rok 2006). Obecnie pracuje nad powieścią ze świata przedstawionego w tym tekście.
Scenarzysta komiksowy – napisał wiele nowel dla Przemysława Trusta Truścińskiego. W roku 2008 ukazał się też jego pełnometrażowy komiks fantasy dla dzieci „Darlan i Horwazy – Złoty Kur” (rysunki Krzysztof Kopeć). Trzykrotny laureat nagrody „Śląkfa” (z działalność wydawniczą i fanowską). Laureat nagrody im. Papcia Chmiela za zasługi dla komiksu w Polsce. Jego powieści i opowiadania były tłumaczone na język czeski, litewski, rosyjski.
Autor recenzji i felietonów, redaktor pism „Voyager” i „Magia i Miecz”, twórca antologii, prowadził programy o kulturze popularnej w telewizji i radiu. Członek grupy literackiej Klub Tfurcuf. Obecnie jest wydawcą komiksów dla dzieci i dorosłych w wydawnictwie Egmont Polska.
Scenarzysta komiksowy – napisał wiele nowel dla Przemysława Trusta Truścińskiego. W roku 2008 ukazał się też jego pełnometrażowy komiks fantasy dla dzieci „Darlan i Horwazy – Złoty Kur” (rysunki Krzysztof Kopeć). Trzykrotny laureat nagrody „Śląkfa” (z działalność wydawniczą i fanowską). Laureat nagrody im. Papcia Chmiela za zasługi dla komiksu w Polsce. Jego powieści i opowiadania były tłumaczone na język czeski, litewski, rosyjski.
Autor recenzji i felietonów, redaktor pism „Voyager” i „Magia i Miecz”, twórca antologii, prowadził programy o kulturze popularnej w telewizji i radiu. Członek grupy literackiej Klub Tfurcuf. Obecnie jest wydawcą komiksów dla dzieci i dorosłych w wydawnictwie Egmont Polska.

Kazimierz Kielarski - Zielonogórski Klub Fantastyki AD ASTRA
O sobie samym:”Z fantastyką zetknąłem w latach 60tych. Czytałem różne książki oraz dobrą fantastykę ukazującą się w „Problemach”, „Młodym Techniku” itp. W latach 70tych powstał OKMFiSF, którego członkami byli przeważnie twórcy. Mnie jakoś omijała wena. Na początku lat 80tych powstała grupa założycieli... ...sympatyków fantastyki.17 października 1982 r., powołano Zielonogórski Klub Fantastyki którego byłem członkiem od samego początku. 11 października 1983 na bazie klubu powstał Zielonogórski Oddział PSMF, a w 1984 r. zostałem wybrano mnie na stanowisko wiceprezesa klubu. Dzięki uprzejmości dyrekcji zakładu, w którym pracowałem („ZASTAL”) otrzymaliśmy pomieszczenia, sprzęt audio video i salą komputerową oraz z telebimem na pokazy. W międzyczasie zostałem przewodniczącym zakładowej Rady Kultury. Klub rozrósł się do około ośmiuset członków, a w różnych miastach naszego województwa zaczęły powstawać jego filie. W roku 1986 r. zostałem powołany do Rady Głównej PSMF, gdzie powierzono mi opiekę merytoryczną nad klubami w kraju. Podczas seminarium w Katowicach otrzymałem Śląkfę za Fana Roku 1986 r. oraz Smoka Fandomu. Od 1988 r. pełnię funkcję prezesa klubu.
Moim życzeniem jest, aby klub AD ASTRA rozwijał się, miał wsparcie bogatych sponsorów oraz dobre pomieszczenia. I, co najważniejsze, członków, którzy wiedzą po co są w klubie. Czytelnikom naszych rodzimych twórców życzę, aby spotkania z nimi dochodziły do skutku, a nie żeby na pięć minut przed imprezą odwoływali uczestnictwo, mając swoich fanów poniżej pleców. Oby takie zachowania nie odwróciły się przeciw nim. Czas najwyższy zrozumieć, że nie ma lepszej promocji dla pisarza jak bezpośrednie spotkania z fanami. Na zakończenie chciałbym przyjaciołom, znajomym i wariatom co ten Fandom prowadzą, życzyć zdrowia i wytrwałości. NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI”.
Moim życzeniem jest, aby klub AD ASTRA rozwijał się, miał wsparcie bogatych sponsorów oraz dobre pomieszczenia. I, co najważniejsze, członków, którzy wiedzą po co są w klubie. Czytelnikom naszych rodzimych twórców życzę, aby spotkania z nimi dochodziły do skutku, a nie żeby na pięć minut przed imprezą odwoływali uczestnictwo, mając swoich fanów poniżej pleców. Oby takie zachowania nie odwróciły się przeciw nim. Czas najwyższy zrozumieć, że nie ma lepszej promocji dla pisarza jak bezpośrednie spotkania z fanami. Na zakończenie chciałbym przyjaciołom, znajomym i wariatom co ten Fandom prowadzą, życzyć zdrowia i wytrwałości. NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI”.

Łukasz Łasocha - Bard
Od 1995 roku jest stałym uczestnikiem konwentów miłośników fantastyki (pierwszy konwent Krakon 1995 rok). W tymże roku podjął tez studia na...
...Uniwersytecie Jagiellońskim na kierunku Religioznawstwo, gdzie również był propagatorem fantastyki. Studia ukończył w 2000 roku, praca magisterska pt. „Rzeczywistości Nadprzyrodzone: Światy Wirtualne, Światy Alternatywne i Równoległe, Czwarty Wymiar. Analiza wybranych wątków religijnych w literaturze Science Fiction”. Z fantastyką związany hobbystycznie i zawodowo. Jako hobby - niestrudzony mistrz gry (ulubione systemy RPG: Warhammer, Kryształy Czasu, Call of the Cthulhu), propagator systemów bitewnych Warzone, Warhammer oraz Specialis Games. W 2001 roku wicemistrz Polski w grze Warhammer 40.000. Popularyzator gier karcianych i aktywny gracz w Warzone, Star Wars, Lotr, Magic the Gathering. Twórca systemu gry zorganizowanej Warcry w Polsce, której społeczność była najbardziej liczna i aktywna na świecie. Propagator, tłumacz i tester gier planszowych. Zawodowo - od 1998 roku związany ze sklepem Bard Centrum Gier, którego obecnie jest dyrektorem. Pod jego kierownictwem Bard Centrum Gier aktywnie propaguje fantastykę wśród dzieci i młodzieży.
Janusza A. Zajdla. Żona Janusza, matka Joanny, babcia Jakuba. Zamieszkała od lat w Warszawie, pracowała wraz z mężem w Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej. Opiekuje się spuścizną literacką;obecnie przygotowuje do druku zbiór opowiadań Janusza.
GOSCIE ZAGRANICZNI
(...bo Polcon 2009 jest również międzynarodowy)
Chris Bouchard
Twórca „Hunt for Gollum” oraz soundtracka do „Star Wars: Revelations”. Człowiek, który udowadnia, że fani również mogą kręcić filmy, których klimat niejednokrotnie przewyższa wysokobudżetowe, komercyjne produkcje.Jeremy Bulloch
...okresu Wojen klonów. Wśród jego równie znaczących ról warto odnotować dwukrotne pojawienie się w filmach o znanym agencie 007; w „Szpiegu, który mnie kochał” (1977r.) jako członek załogi HMS Ranger oraz w „Tylko dla twoich oczu” (1981r.) i „Ośmiorniczce” (1983r.) jako Smithers. Oprócz tego grywał w wielu serialach telewizyjnych („Robin z Sherwood” 1984-1985 jako Edward z Wickham oraz „Doctor Who”, znanym serialu sci-fi, którego producentem była stacja BBC) a także dokumentach m.in. tych dotyczących „Gwiezdnych Wojen”. Ma trzech synów, dziesięcioro wnuków. Obecnie mieszka razem ze swoją żoną Mauren w Londynie. Jego przyrodnim bratem, co warto odnotować jako ciekawostkę, jest aktor i scenarzysta Robert Watts (zastępca producenta „Imperium kontratakuje” oraz Watts – kierowca AT-ST z „Powrotu Jedi”). Najczęściej można spotkać go na konwentach fantastyki albo komiksowych, gdzie przy odrobinie szczęścia można otrzymać jego autograf i zamienić kilka słów. Mimo tego, że postać Bobę Fetta powierzono do odegrania siedmiu innym aktorom m.in. Markowi Austinowi, Danielowi Loganowi czy Tamuerze Morrisonowie, to właśnie Jeremy Bullach jest najczęściej kojarzonym przez fanów w tej roli.
Mike Carey
Niezwykle utalentowany brytyjski scenarzysta komiksowy urodzony w 1959 roku w Liverpoolu. Jest autorem takich serii jak „Lucyfer” i „Hellblazer”. Na podstawie tej ostatniej studio Warner Bros zrealizowało w 2005 roku głośny film „Constantine” z Keanu Reevesem w roli głównej. Seria o Feliksie Castorze to debiut literacki Careya, który szybko zdobył uznanie krytyków i czytelników w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Doskonałe połączenie czarnego kryminału, horroru i dark fantasy.Powieści z tego cyklu dzieją się w świecie, w którym duchy i nadnaturalne istoty mistyczne i baśniowe stały się częścią akceptowanej rzeczywistości. Wzrost zainteresowania człowieka światem pozagrobowym i zjawiskami nadprzyrodzonymi wydobył je z cienia i sprawił, że ich obecność w naszym świecie jest oczywista. Duchy stały się powszechne, lecz nie wszyscy je widzą. Demony można wywołać nieuważnym słowem, lecz trudno odesłać z powrotem. Wilkołaki i inne istoty pochodne wilkołakom (popularnie zwane loup-garous) w końcu zostały sklasyfikowane i ujęte w kategorii „ludzkie duchy posiadające zwierzęce ciało”. A wampiry… no cóż, nikt nie wie dość wiele o wampirach, ale pogłoski sugerują, że gdzieś tam istnieją. Pytanie, jak długo ludzkość może się ochronić przed tymi istotami, które nagle chcą dzielić z nami ten Świat?
Tymczasem cała rzesza ludzi zaczyna wkraczać do ich środowiska. Każda większa religia ma swój odłam poskromicieli demonów, zaklinaczy duchów, każde centrum handlowe sprzedaje ochronne amulety, srebrne krzyże, czosnek i Bóg wie jakie gadżety. Każdy domorosły artysta nazywa się nekromantą, a jeśli spojrzysz do książki telefonicznej pod hasłem „Egzorcysta” znajdziesz Feliksa Castora, prywatnego egzorcystę. Może nawet odbierze twój telefon…. Praca pogromcy duchów ma swoje zalety – płacą dobrze, człowiek nigdy się nie nudzi – ale istnieje też ryzyko: wcześniej czy później jakiś duch okazuje się silniejszy.
24 sierpnia 2009 roku ukaże się najnowsza, trzecia już powieść cyklu.
Tymczasem cała rzesza ludzi zaczyna wkraczać do ich środowiska. Każda większa religia ma swój odłam poskromicieli demonów, zaklinaczy duchów, każde centrum handlowe sprzedaje ochronne amulety, srebrne krzyże, czosnek i Bóg wie jakie gadżety. Każdy domorosły artysta nazywa się nekromantą, a jeśli spojrzysz do książki telefonicznej pod hasłem „Egzorcysta” znajdziesz Feliksa Castora, prywatnego egzorcystę. Może nawet odbierze twój telefon…. Praca pogromcy duchów ma swoje zalety – płacą dobrze, człowiek nigdy się nie nudzi – ale istnieje też ryzyko: wcześniej czy później jakiś duch okazuje się silniejszy.
24 sierpnia 2009 roku ukaże się najnowsza, trzecia już powieść cyklu.
Richard LeParmentier
Aktor amerykański, który wystąpił w ponad pięćdziesięciu filmach, w tym „Kto wrobił królika Rogera”, „Ośmiorniczce” i „Supermanie II”. Największą sławę przyniosła mu rola admirała Conana Antonio Mottiego w czwartej części „Gwiezdnych Wojen”. Postać którą grał, choć epizodyczna, zyskała sporą popularność wśród fanów, z uwagi na to, że Motti był pierwszą osobą w historii sagi, którą Darth Vader dusił poprzez Moc. Zaangażowany w środowisko fanowskie, LaParmentier jest ambasadorem organizacji Star Wars Outer Rim Alliance i honorowym członkiem Allied Foce Fan Club. Aktualnie mieszka w Bath w Anglii i pracuje jako scenarzysta. Bierze także udział w produkcję animowanego fanfilmu „Motti Now” - crossoveru „Gwiezdnych Wojen” i „Czasu Apokalipsy” opowiadającego historię poszukiwań Mottiego przez Admirała Pietta, w którym wziąć mają udział także inni aktorzy znani z sagi George’a Lucasa, w tym Jeremy Bulloch. Strona aktora.John Wick
Projektant gier fabularnych, znany głównie jako twórca gier
Legenda Pięciu Kręgów oraz 7th Sea. Jest dwukrotnym laureatem nagrody Orgins,
za najlepszą grę RPG oraz za najlepszą karciankę. Współpracował także z takimi
wydawnictwami jak Pinnacle Entertainment Group czy White Wolf. Ostatnio znany w
Polsce jako autor poradnika dla MG pt. "Graj Twardo", wydanego przez
Wydawnictwo Portal. Obecnie pracuje nad rozwojem swojego najnowszego dziecka,
"Houses of the Blooded", gry o dworskich intrygach dekadenckich
szlacheckich rodów. Kiedy nie pisze i nie prowadzi, gra na perkusji. Podobno
jest też masonem. Ale o to będzie cie się mogli zapytać już bezpośrednio na
Polconie!
GOŚCIE POLSCY
(...Polacy nie gęsi - a Polcon to pokazuje)
Marek Baraniecki Zadebiutował w 1983 r. na łamach Fantastyki opowiadaniem „Karlgoro, godz. 18.00”. Jego debiutancka powieść "Głowa Kasandry" zdobyła nagrodę im. Janusza A. Zajdla i w środowisku fanów fantastyki stała się książką kultową. Obecnie trwają prace nad jej wersją filmową. Gazeta Wyborcza uznała „Głowę Kasandry” za jedną z siedmiu najważniejszych światowych dzieł postapokaliptycznych. Foto: A. Mason.
Urodzona w Elblągu, mieszka w Gdańsku. Zodiakalny Strzelec. Dwukrotna laureatka Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, najbardziej prestiżowego wyróżnienia dla polskich twórców fantastyki (za opowiadania „Tkacz Iluzji” i „Błękit maga”) i zdobywczyni tytułu Twórca Roku przyznanego jej przez Śląski Klub Fantastyki.Anna Brzezińska
Urodzona w 1971 roku w Opolu. Jest absolwentką Instytutu Historii KUL
(Katolicki Uniwersytet Lubelski), oraz absolwentką i doktorantką
mediewistyki na Central European University w Budapeszcie. Obok
Andrzeja Sapkowskiego jest najpopularniejszym polskim twórcą fantasy. Współwłaścicielka Agencji Wydawniczej RUNA.Zadebiutowała w 1988 roku opowiadaniem „A kochał ją, że strach”, opublikowanym w...
... „Magii i Mieczu”, za które otrzymała Nagrodę Fandomu
Polskiego im. Janusza A. Zajdla. Opowiadanie stało się również zarzewiem
gorącej dyskusji o stanie polskiej współczesnej prozy fantastycznej. Opublikowała sześć książek: „Zbójecki gościniec”, „Żmijowa harfa” (za
nią także otrzymała nagrodę im. Janusza A. Zajdla),
„Opowieści z Wilżyńskiej Doliny”, „Letni deszcz. Kielich”, „Wody
głębokie jak niebo” i „Plewy na wietrze” oraz szereg opowiadań.
Zbiór fabularnie powiązanych opowiadań „Wody głębokie jak niebo” zasługuje na szczególną uwagę: opowiadanie tytułowe zdobyło dla autorki trzecią w jej dorobku literackim nagrodę Zajdla, zaś cztery inne były do tej nagrody nominowane.
Obecnie pracuje nad czwartym tomem sagi o zbóju Twardokęsku, który jest zatytułowany „Letni deszcz. Sztylet”, cyklem Wielka Wojna (wraz z Grzegorzem Wiśniewskim), doktoratem (powoli zasnuwanym pajęczyną przez czerwone pajączki) i scenariuszem serialu fantasy.
Zbiór fabularnie powiązanych opowiadań „Wody głębokie jak niebo” zasługuje na szczególną uwagę: opowiadanie tytułowe zdobyło dla autorki trzecią w jej dorobku literackim nagrodę Zajdla, zaś cztery inne były do tej nagrody nominowane.
Obecnie pracuje nad czwartym tomem sagi o zbóju Twardokęsku, który jest zatytułowany „Letni deszcz. Sztylet”, cyklem Wielka Wojna (wraz z Grzegorzem Wiśniewskim), doktoratem (powoli zasnuwanym pajęczyną przez czerwone pajączki) i scenariuszem serialu fantasy.
Jakub Ćwiek
O sobie samym: "Nazywam się Jakub Ćwiek, urodziłem się w 1982 roku w Opolu. Pierwsze trzy lata życia spędziłem jako “dziecko całego akademika”, zupełnie nieświadom, że jestem właśnie obiektem kpin losu (wokół mnóstwo pięknych studentek, a człowiek jest za mały, by myśleć o randkach i ogranicza się jedynie do wyłudzania cukierków - trudno nazwać to inaczej ).W wieku trzech lat przeprowadziłem się z rodzicami do Głuchołaz, gdzie spędziłem resztę względnie...
beztroskiego dzieciństwa.
Tam skończyłem szkołę podstawową i średnią, udzielając się po drodze w całej masie organizacji. Jedna z nich, harcerstwo, zostawiła po sobie dość mocne ślady - nauczyłem się między innymi grać na gitarze czy w miarę sprawnie i szybko rozbijać namiot ( z innych śladów- blizna po sprzączce od paska rogatywki do dziś zdobi moją brodę).
To właśnie w Głuchołazach zacząłem udzielać się w amatorskim teatrze i pisać. Zwłaszcza ta pierwsza pasja ( dokładniej reżyseria) tkwiła we mnie na tyle głęboko, że postanowiłem zdawać do Łódzkiej Szkoły Filmowej. Z delikatnie mówiąc średnim skutkiem, ale wspominam to jako całkiem ciekawe i zabawne doświadczenie.
Ostatecznie stwierdziłem, że skoro nie mogę kształcić się jako twórca, nauczę się jak pastwić się nad tymi, którym się udało- tak wylądowałem na Kulturoznawstwie w Katowicach. I od tej pory życie moje obfituje w same ważne i (co zaskakuje mnie najbardziej) w większości trafne decyzje. Pierwszą z nich (wymieniając chronologicznie) było wstąpienie do Śląskiego Klubu Fantastyki, który udowodnił mi, że moja miłość do fantastyki nie jest żadnym tam odosobnionym przypadkiem. Poznałem tam masę przyjaciół i dzięki ich pomocy mogłem nareszcie rozwinąć skrzydła. Tak stworzyliśmy grupę teatralną SŁUDZY METATRONA, wtedy też postanowiłem, że napiszę książkę.
Drugą ważną decyzją było wstąpienie w związek małżeński w grudniu 2003 roku. Do dziś dnia związek ten zaowocował małą Zuzią i jeszcze mniejszym Samuelem. Mieszkamy w Głuchołazach, które wciąż odkrywa przed nami zalety, ale i wady małych miasteczek. Tych pierwszych wciąż jest więcej, co raczej nie wróży szybkiej przeprowadzki…
Trzecia decyzja, to wspomniana już książka. Szczerze mówiąc, mimo iż pisałem od siódmego roku życia, nigdy jakoś nie myślałem o wydawaniu czegokolwiek. Nie dlatego, że nie marzyłem o karierze, ale raczej nie wydawało mi się prawdopodobne, by ktokolwiek chciał czytać coś napisanego przeze mnie (nazwijcie to syndromem gościa z małego miasteczka, proszę bardzo). Dopiero wyjazdy na konwenty, podrzucenie paru tekstów kilku uznanym autorom sprawiły, że zacząłem się zastanawiać co z tym fantem zrobić. Żeby nie było niejasności, ludzie, którzy przeczytali opowiadania, nie wpadli w zachwyt, powiedzieli tylko, że coś może z tego być. Tyle mi jednak wystarczyło.
A potem było już nocne stukanie w klawisze, drukowanie i rozdawanie kopii znajomym. “Kłamca” oraz wszystkie inne rzeczy, które kiedykolwiek napisałem istnieją tak naprawdę tylko dzięki ich cierpliwości i zaangażowaniu. Cóż, co tu dużo ukrywać- - tacy są właśnie prawdziwi przyjaciele.
Co dalej? Skrajnie różne, przeważnie jednak pozytywne opinie na temat książki sprawiają, że mam ochotę pisać dalej. Liczę też, że uda mi się dokonać czegoś, co sprawi, że ta notka stanie się może nie dłuższa (i tak jest stanowczo za długa jak na notę debiutanta- cóż ja poradzę, że lubię pisać? ), ale z pewnością ciekawsza. Może uda mi się wynaleźć coś, co wszystkie znienawidzone przeze mnie parasole odeśle w nicość? To dopiero byłoby coś…"
Źródło: strona autora
To właśnie w Głuchołazach zacząłem udzielać się w amatorskim teatrze i pisać. Zwłaszcza ta pierwsza pasja ( dokładniej reżyseria) tkwiła we mnie na tyle głęboko, że postanowiłem zdawać do Łódzkiej Szkoły Filmowej. Z delikatnie mówiąc średnim skutkiem, ale wspominam to jako całkiem ciekawe i zabawne doświadczenie.
Ostatecznie stwierdziłem, że skoro nie mogę kształcić się jako twórca, nauczę się jak pastwić się nad tymi, którym się udało- tak wylądowałem na Kulturoznawstwie w Katowicach. I od tej pory życie moje obfituje w same ważne i (co zaskakuje mnie najbardziej) w większości trafne decyzje. Pierwszą z nich (wymieniając chronologicznie) było wstąpienie do Śląskiego Klubu Fantastyki, który udowodnił mi, że moja miłość do fantastyki nie jest żadnym tam odosobnionym przypadkiem. Poznałem tam masę przyjaciół i dzięki ich pomocy mogłem nareszcie rozwinąć skrzydła. Tak stworzyliśmy grupę teatralną SŁUDZY METATRONA, wtedy też postanowiłem, że napiszę książkę.
Drugą ważną decyzją było wstąpienie w związek małżeński w grudniu 2003 roku. Do dziś dnia związek ten zaowocował małą Zuzią i jeszcze mniejszym Samuelem. Mieszkamy w Głuchołazach, które wciąż odkrywa przed nami zalety, ale i wady małych miasteczek. Tych pierwszych wciąż jest więcej, co raczej nie wróży szybkiej przeprowadzki…
Trzecia decyzja, to wspomniana już książka. Szczerze mówiąc, mimo iż pisałem od siódmego roku życia, nigdy jakoś nie myślałem o wydawaniu czegokolwiek. Nie dlatego, że nie marzyłem o karierze, ale raczej nie wydawało mi się prawdopodobne, by ktokolwiek chciał czytać coś napisanego przeze mnie (nazwijcie to syndromem gościa z małego miasteczka, proszę bardzo). Dopiero wyjazdy na konwenty, podrzucenie paru tekstów kilku uznanym autorom sprawiły, że zacząłem się zastanawiać co z tym fantem zrobić. Żeby nie było niejasności, ludzie, którzy przeczytali opowiadania, nie wpadli w zachwyt, powiedzieli tylko, że coś może z tego być. Tyle mi jednak wystarczyło.
A potem było już nocne stukanie w klawisze, drukowanie i rozdawanie kopii znajomym. “Kłamca” oraz wszystkie inne rzeczy, które kiedykolwiek napisałem istnieją tak naprawdę tylko dzięki ich cierpliwości i zaangażowaniu. Cóż, co tu dużo ukrywać- - tacy są właśnie prawdziwi przyjaciele.
Co dalej? Skrajnie różne, przeważnie jednak pozytywne opinie na temat książki sprawiają, że mam ochotę pisać dalej. Liczę też, że uda mi się dokonać czegoś, co sprawi, że ta notka stanie się może nie dłuższa (i tak jest stanowczo za długa jak na notę debiutanta- cóż ja poradzę, że lubię pisać? ), ale z pewnością ciekawsza. Może uda mi się wynaleźć coś, co wszystkie znienawidzone przeze mnie parasole odeśle w nicość? To dopiero byłoby coś…"
Źródło: strona autora
Robert Foryś
ur. 1973r w Warszawie. Z wykształcenia archeolog z zamiłowania historyk. W czasie studiów zajął się demonologią Słowian i Bałtów oraz pogańskimi obrzędami magicznymi.Cynik z życiorysem pełnym błędów i wypaczeń. Przeciwnik poprawności politycznej. Lubi wyzwania, kobiety i literaturę (w dowolnej kolejności). Szczęśliwy ojciec.Witold Jabłoński
...horroru oraz political fiction. Jeszcze w tym samym roku autor opublikował pierwszą księgę powieści o śląskim magu Witelonie („Uczeń czarnoksiężnika), która składała się na czteroksiąg pt. „Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer”. W 2004 r. ukazała się kolejna z części przygód średniowiecznego maga „Metamorfozy”, następnie w 2006 r. „Ogród miłości”. Doskonałym zwieńczeniem cyklu był wydany w 2007 r. „Trupi korowód”.
Najnowszą powieścią autora jest osadzona w realiach starożytnej Grecji "Fryne Hetera'"opowiadająca o życiu luksusowej prostytutki w czasach, gdy helleńska demokracja powoli chyli się ku upadkowi.
Foto: A. Mason.
Najnowszą powieścią autora jest osadzona w realiach starożytnej Grecji "Fryne Hetera'"opowiadająca o życiu luksusowej prostytutki w czasach, gdy helleńska demokracja powoli chyli się ku upadkowi.
Foto: A. Mason.
Lech Jęczmyk
w 1969 roku znalazł się w polskiej kadrze narodowej …judo. Foto: A. Mason.
Adam 'Vasqes' Jędrzejewski
Łodzianin z wyboru i urodzenia. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Jeden z pierwszych VJów w Polsce odpowiedzialny m. in. za stworzenie opraw wideo na „Paradach Wolności” organizowanych przez New Alcatraz Mega Party Organization. Jeden z członków New Alcatraz Crew. Grafik i animator z ponad 13 letnim stażem pracy w reklamie. Jedyny artysta z Polski wybrany do publikacji poświęconej walce o pokój na świecie, zatytułowanej „Peace Signs - Antiwar Movement Illustrated”, (album jest dostępny w sieci Amazon.com). Autor wielu animacji i spotów reklamowych. Zawodowy ilustrator współpracujący z takimi magazynami, jak „Focus” czy „Rzeczpospiolita”. Reżyser i operator, autor teledysków, przygotowujący się obecnie do debiutu filmowego. Znany też jako MC Vasqes, niegdyś aktywnie działający na polskiej scenie techno, (drum & base).Anna Kańtoch
Urodzona w Katowicach, 28 grudnia 1976 roku. Studiowała orientalistykę w Uniwersytecie Jagiellońskim, kierunek: arabistyka. Po studiach wróciła z Krakowa do Katowic, gdzie aktualnie mieszka i pracuje w biurze podróży. Jako pisarka zadebiutowała w roku 2004 na łamach Science Fiction opowiadaniem Diabeł na wieży. Tego samego roku wydała swoją pierwszą książkę, Miasto w zieleni i błękicie, w której interesująco splotła wątki kryminalne i fantastyczne z motywami powieści wiktoriańskiej. W latach 2005-2006 ukazały się: Diabeł na wieży - zbiór opowiadań o Domenicu Jordanie oraz Zabawki diabła, będące kontynuacją historii Domenica, zafascynowanego magią doktora nauk medycznych, egzorcysty i detektywa.
Paweł Kempczyński
O sobie samym: "Urodziłem się na Mokotowie czterdzieści kilka lat temu, a moja przygoda
z fantastyką rozpoczęła się od „Tajemniczej wyspy” J. Verne`a i trwa do
dzisiaj. Fantastyka, to była ucieczka przed beznadziejnym dołem PRL,
nędzą intelektualną mediów i licealnym absurdem, gdzie uczono ciężkiego
lęku przed wiedzą. Czytało się wszystko; powieści, broszurowe zbiory
opowiadań i komiksy z „tamtego świata”. W czasie wolnym od lektury
byłem: Świętym Mikołajem (świetna posada!), optykiem, barmanem...
...zamiataczem ulic (zdrowa praca, doskonałe wynagrodzenie), sprzedawcą w
sklepie RTV, studentem prawa na UW, zbankrutowanym przedsiębiorcą i
urzędnikiem państwowym. Wreszcie wieloletnim stałym współpracownikiem
pism Cinema oraz WIK Wprost i Kultura. Z wyjątkiem dyscyplin
paranaukowych interesuje mnie właściwie wszystko; biologia, antyk,
fizyka, kino, sztuka, historia lotnictwa i lotów kosmicznych itp. Moja
pierwsza powieść nie jest futurystycznym horrorem, to porównanie do
upadającego Rzymu i wynik codziennych obserwacji. Kultury mieszają się
w coraz szybszym tempie, a znany nam świat zanika. Imperia umierają i
jest to naturalny proces, w którym właśnie uczestniczymy. Nie ma się
czego bać. Historię zagubionego w rzeczywistości pilota dedykuję ojcu,
który kiedyś widział prawdziwą przestrzeń oraz wojnę światów."
Feliks W. Kres
Urodzony w 1966 roku w Łodzi. Debiutował we wczesnych latach osiemdziesiątych opowiadaniem "Mag" nadesłanym na konkurs pisma "Fantastyka". Od tamtej pory opublikował sześć powieści i kilkadziesiąt opowiadań we wszystkich liczących się w Polsce pismach fantastycznych.Publikował w "Fantastyce", "Fenixie", "Magii i Mieczu" "Nowej Fantastyce", "Talizmanie" "Złotym Smoku" oraz "Portalu". W Miesięczniku Literackim Fenix prowadził rubrykę „Kącik Złamanych Piór", stanowiącą poradnik dla młodych adeptów pióra. Zapraszamy na strona autora. Foto: A. Mason.
O sobie samym: "Podobno urodziłem się 8 października 1971 r. w Warszawie. Jestem niedokończonym architektem. Po trzech latach przerwałem studia
na Politechnice Warszawskiej by założyć własną firmę - agencję
reklamową Powergraph. W 2004 r. zacząłem przekształcać firmę w
wydawnictwo i dziś większość reklam, które tworzymy, to reklamy naszych
książek.Piszę od dawna, chyba od pierwszych...
... klas szkoły podstawowej, ale na
poważnie ujawniłem się opowiadaniem „Pokoje przechodnie” w miesięczniku
Nowa Fantastyka 9/2001. Potem było kilkadziesiąt opowiadań,
publikowanych głównie w Nowej Fantastyce i Science Fiction. Moim
debiutem powieściowym był „Mars”, a największą popularność osiągnął
cykl powieści science fiction dla młodzieży „Felix, Net i Nika”. Gdzieś
od połowy roku 2007 r. próbuję określać się jako full-time writter.
Piszę z potrzeby opowiadania historii. Uważam jednak, że czytanie przede wszystkim powinno być przyjemnością. Jeśli historia ma być nudna, lepiej jej w ogóle nie pokazywać światu. Poważne treści też trzeba przekazać w sposób przyjazny czytelnikowi. Lema, Dicka i Kinga cenię w tym samym stopniu za treść co i za klimat jaki udało im się stworzyć. Dobra literatura jest przyjacielem, nie ciężarem.
Co piszę? To, co sam chciałbym przeczytać. Exequo science fiction i horror, a najlepiej połączenie tych dwóch gatunków. Opisywanie rzeczywistości, jaką jest, mnie nie interesuje. Zostawiam to kronikarzom." Foto: A. Mason.
Piszę z potrzeby opowiadania historii. Uważam jednak, że czytanie przede wszystkim powinno być przyjemnością. Jeśli historia ma być nudna, lepiej jej w ogóle nie pokazywać światu. Poważne treści też trzeba przekazać w sposób przyjazny czytelnikowi. Lema, Dicka i Kinga cenię w tym samym stopniu za treść co i za klimat jaki udało im się stworzyć. Dobra literatura jest przyjacielem, nie ciężarem.
Co piszę? To, co sam chciałbym przeczytać. Exequo science fiction i horror, a najlepiej połączenie tych dwóch gatunków. Opisywanie rzeczywistości, jaką jest, mnie nie interesuje. Zostawiam to kronikarzom." Foto: A. Mason.
Magda Kozak
Jej pasją są wszelkiego rodzaju militaria. Magda skacze ze spadochronem, strzela, uprawia sporty walki i, jak na rasowego drapieżnika przystało – w końcu nie bez powodu została Redakcyjną Tygrysą internetowego magazynu fahrenheit" – jest diablo skuteczna. Również w dziedzinie literatury. Zadebiutowała opowiadaniem zatytułowanym "Nuda", na łamach "Fahrenheita" – w redakcji którego błyskawicznie umościła sobie leże i warczy gdy ktoś usiłuje ją przegonić. Dnia dzisiejszego udało jej się przeprowadzić skuteczne rozpoznanie bojem, również na łamach: "Nowej Fantastyki", "Sciencie Ficition/Sciencie Fiction Fantasy & horror" oraz "Esensji". Ostatnio ślady łap Tygrysy– mają kształt książek o zagadkowych tytułach "Nocarz" i "Renegat" i urywają się na progu księgarni. Zapraszam na stronę autorki.
Michał 'Puszon' Stachyra oraz Maciej 'Sqva' Zasowski (Kuźnia Gier)Twórcy, projektanci, developerzy i wydawcy gier. Jak mówią sami o sobie, gry są pasją ich życia. Wspólny biznes prowadzą od 2005 roku, jednak pierwszą grę - "Troja" - wydali w wydawnictwie KGK. Autorzy i wydawcy kilkunastu gier planszowych, między innymi kultowego "Wiochmen Rejsera", "Rice Wars", "Wolsung: Gra Planszowa" a także "Wiedźmin: Przygodowa Gra Karciana" (we współpracy z CD-Projektem) oraz "Munchkin" (we współpracy z Q-Workshop). W 2007 roku Kuźnia Gier ogłosiła wydanie jednej z najbardziej oczekiwanych gier fabularnych na polskim rynku - Wolsunga. Po niemal rocznych pracach nad publikacją produkcja dobiegła końca. Zajmują się również wydawaniem kolekcjonerskiej gry karcianej Veto. Prywatnie wielbiciele dobrego piwa, galicyjskich obyczajów i dżentelmeńskich zabaw towarzyskich.
(ur. 1977) - Luke Skywalker polskiej fantastyki. Pisarz,
felietonista, recenzent. Jego powieści “Tracę ciepło”, “Horror show!” i
“Święty Wrocław” nadały polskiemu horrorowi rysów krwistych i świeżych,
a “Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat” podbiły serca
miłośników bajek. Wraz z Jarosławem Urbaniukiem stworzył cykl
powieściowy “Pies i klecha” o przygodach księdza i milicjanta. Pisze do
“Nowej Fantastyki” i “Science Fiction...
...Fantasy and Horror”, a szeroko
pojętą publicystyką zajmuje się na łamach „Lampy”, „Dziennika” i
portalu o2.pl. Nagrody i stypendia otrzymał liczne, lecz chwalić się
nie lubi. W barwnych czasach studenckich pogrążył się w nocnym życiu
Krakowa oraz w handlu towarem szemranym. Następnie udał się do Bostonu,
gdzie odśnieżał drogi i budował domy. Przez kolejne lata skupił się na
pracy twórczo-koncepcyjnej. Obecnie człowiek po trzydziestce, ojciec
płowowłosego Juliana, wulkan pomysłów, radosny furiat i niezawodny
przyjaciel. Rozdarty między siłownią i knajpą miłośnik kina i gier
konsolowych. Przez najbliższych czule zwany Potworem.
Źródło - strona pisarza.
Źródło - strona pisarza.
Maciej Parowski
Krzysztof PiskorskiPisarz oraz autor gier fabularnych. Studiował archeologię. Zadebiutował jako autor gry fabularnej „Władcy Losu” wydanej w serii Nowej Fali. W 2001 laureat nagrody Quentin. Jego debiutem książkowym jest opublikowana w 2005 powieść „Wygnaniec”.
Marcin Przybyłek
O sobie samym: "Urodziłem się w Pułtusku w roku 1968 i od razu chciałem być kosmonautą.
W wieku lat ośmiu odkryłem, że pojawiłem się na świecie o stulecie za
wcześnie i zamiast latać w kosmos mogę jedynie pokręcić się wokół
Ziemi. Strasznie płakałem i postanowiłem zostać pisarzem. Potem na
chwilę o tym zapomniałem, bo rodzice chcieli mieć syna lekarza. Chociaż
medycyna mnie nie pociągała, sądziłem, że zostanę psychiatrą (zawód ten
ma w sobie coś z fantastyki). Byłem w błędzie: staż lekarski pokazał,
że to nie ten rodzaj fikcji. Przez kolejnych 6 lat pracy w koncernie
farmaceutycznym przejechałem ponad 300 tys. kilometrów, lecz nigdy nie
udało mi się wejść w hiperprzestrzeń (w samochodach psiajuchy nie
umieściły odpowiedniego guzika); poznałem setki nowych istnień, lecz
nigdy nie byli to obcy (albo nie rozpoznałem ich ze względu na fartuchy
i... muślinowe maseczki na obliczach! O rzesz cholera! To musieli być
oni!). Zmęczony nieudanymi eksperymentami założyłem firmę szkoleniową
Hekson, w której uczę zasad komunikacji międzyludzkiej przemycając
gdzie się da metody gestykularnej konwersacji transgalaktycznej. Od
dzieciństwa towarzyszy mi lemowska wizja mózgu, który otrzymując
odpowiednie impulsy nie jest w stanie odróżnić, czy postrzegany przez
niego świat jest realny czy spreparowany ("Ze wspomnień Ijona Tichego",
Epizod I). Obraz ten oraz fascynacja grami komputerowymi zeszły się w
publikacjach: rubryce "Grao Story" w Świecie Gier Komputerowych i "Co w
duszy gra" w Nowej Fantastyce. Gdy dodałem do nich zauroczenie kobiecym
pięknem, powstały opowiadania o gamedeku, które wyewoluowały w opowieść
"Gamedec. Granica rzeczywistości". Tom drugi ("Gamedec. Sprzedawcy
lokomotyw") jest już powieścią. Taki też będzie tom trzeci ("Gamedec.
Zabaweczki"), czwarty i piętnasty, bo rozstawać się z Torkilem nie
zamierzam."
Strona autora
Strona autora
Szczepan Twardoch
Grzegorz Wiśniewski
Urodzony
w 1971 r., informatyk. Debiutował w 1994 na łamach "Nowej Fantastyki"
opowiadaniem „Manipulatrice”. Przez pewien czas związany z internetowym
czasopismem „Esensja”, brał udział w pracach przy jego tworzeniu, a
także opublikował w nim kilka opowiadań.Nie znosił kotów, dopóki nie dostał dwóch w spadku, a trzeciego na dokładkę. Interesuje się historią i militariami. Prywatnie mąż Anny Brzezińskiej.
Marcin Wolski
Pisarz, satyryk, publicysta. Trzykrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za utwory fantastyczno-naukowe o charakterze satyrycznym. Autor wielu książek, z
których część stała się bestsellerami (np. "Nieprawe Łoże", "Alterland"
czy "Według św. Malachiasza"). Od 1974 do grudnia 1981 współtworzył
jeden z najsłynniejszych programów satyrycznych w Polskim Radiu - "60
minut na godzinę" (PR3). Do dzisiaj współpracuje z publicznym
radiem, gdzie od lipca 2006 do kwietnia 2007 był dyrektorem Programu
Pierwszego. Wolski jest doskonale znany czytelnikom "Wprost", "Gazety
Polskiej" i "Tygodnika Solidarność", w których regularnie publikuje felietony i recenzje kulturalne.